Oryginalna: $217.97
-65%$217.97
$76.29Historia
Apokalipsa jest blisko! Zgadza się, słyszałeś – „Apocalypse”. Ludzkość od dawna fantazjowała i miała obsesje, pisząc, śpiewając, a nawet tworząc o tym filmy. Nadszedł czas, aby świat perfum przyłączył się i przedstawił swoją wersję apokalipsy za pomocą zapachu.
Marka Etat Libre d'Orange we współpracy z perfumiarzem Quentinem Bisch'em stworzyli swoją perfumowaną wersję dnia zagłady – trafnie nazwaną „La Fin du Monde” (Koniec świata) – skupioną wokół lekko zaskakującej nuty popcornu.
Zapach La Fin Du Monde otwiera się aromatycznym podmuchem akordu popcornu, który na tym etapie jest pikantny i ciepły, ze szczyptą sezamu i posypką z czarnego pieprzu. Po chwili pojawia się dość odległy powiew słodyczy dający wrażenie, jakby widzowie siedzący obok Ciebie w kinie zamówili karmelizowany popcorn. Rozpoczyna się film i jest mnóstwo akcji: akord prochu strzelniczego przyciąga uwagę metaliczną, dymną nutą, wtapiając się w popcorn – ale nie musisz się martwić, nie przyćmi on aromatu Twojej przekąski. Cóż to za film bez romansu? Kiedy zwodniczo delikatna nuta irysa pojawia się na scenie, nie daj się zwieść: jest tam, aby Cię urzec... Delikatnie zwiewne akcenty frezji dodają jej witalności - choć nie jest nieśmiała jej wewnętrzna korzenność, moc i ciepło są wzmocnione przez obfitość nasion ambrette, elektryzującą energię kminu i kremowość drzewa sandałowego, emanującą niesamowitą elegancją i wyrafinowaniem. Jej partnerką będzie pikantny, apetyczny popcorn, który doskonale ją komplementuje; razem w końcu pokonają intensywność prochu i będą używać błogiej magii podczas długiego schyłku ich istnienia…

Szczegóły i wykonanie
Każdy szczegół został starannie przemyślany, aby zapewnić Ci idealny produkt.

Szczegóły i wykonanie
Każdy szczegół został starannie przemyślany, aby zapewnić Ci idealny produkt.

Szczegóły i wykonanie
Każdy szczegół został starannie przemyślany, aby zapewnić Ci idealny produkt.
Description
Apokalipsa jest blisko! Zgadza się, słyszałeś – „Apocalypse”. Ludzkość od dawna fantazjowała i miała obsesje, pisząc, śpiewając, a nawet tworząc o tym filmy. Nadszedł czas, aby świat perfum przyłączył się i przedstawił swoją wersję apokalipsy za pomocą zapachu.
Marka Etat Libre d'Orange we współpracy z perfumiarzem Quentinem Bisch'em stworzyli swoją perfumowaną wersję dnia zagłady – trafnie nazwaną „La Fin du Monde” (Koniec świata) – skupioną wokół lekko zaskakującej nuty popcornu.
Zapach La Fin Du Monde otwiera się aromatycznym podmuchem akordu popcornu, który na tym etapie jest pikantny i ciepły, ze szczyptą sezamu i posypką z czarnego pieprzu. Po chwili pojawia się dość odległy powiew słodyczy dający wrażenie, jakby widzowie siedzący obok Ciebie w kinie zamówili karmelizowany popcorn. Rozpoczyna się film i jest mnóstwo akcji: akord prochu strzelniczego przyciąga uwagę metaliczną, dymną nutą, wtapiając się w popcorn – ale nie musisz się martwić, nie przyćmi on aromatu Twojej przekąski. Cóż to za film bez romansu? Kiedy zwodniczo delikatna nuta irysa pojawia się na scenie, nie daj się zwieść: jest tam, aby Cię urzec... Delikatnie zwiewne akcenty frezji dodają jej witalności - choć nie jest nieśmiała jej wewnętrzna korzenność, moc i ciepło są wzmocnione przez obfitość nasion ambrette, elektryzującą energię kminu i kremowość drzewa sandałowego, emanującą niesamowitą elegancją i wyrafinowaniem. Jej partnerką będzie pikantny, apetyczny popcorn, który doskonale ją komplementuje; razem w końcu pokonają intensywność prochu i będą używać błogiej magii podczas długiego schyłku ich istnienia…



















