Sex And The Sea ekstrakt perfum spray
HomeSklep

Sex And The Sea ekstrakt perfum spray

Sex And The Sea ekstrakt perfum spray

$602.00
Sex And The Sea ekstrakt perfum spray
$602.00

Historia

Sex and the Sea to nie wakacyjna pocztówka, ale aromat pełen niedopowiedzeń, jak historia, która wydarzyła się na brzegu, tuż przed zmierzchem i zostawiła ślad nie tylko w pamięci, ale i pod skórą. Francesca Bianchi stworzyła zapach wspomnień i marzeń. 

Kokos i ananas tworzą atmosferę wilgotnego, tropikalnego zmierzchu – słodką, ale daleką od niewinności. Nad wszystkim unosi się ambra, która jest gęsta, niemal lepka, wypełniająca powietrze namiętnością i tajemnicą. Wśród ciepłych nut migocze mimoza, która nadaje kompozycji miękkości, lecz natychmiast kontrastuje z nieśmiertelnikiem, suchym, słonecznym, przywołującym na myśl popołudnie na rozgrzanym piasku. Cywet wprowadza cielesność – dziką, intymną, niezwykle bliską. A potem pojawia się pudrowy, kremowy irys. Wanilia łagodzi, mirra i benzoes dodają głębi, tajemnicy i duchowej drapieżności. Sandałowiec oraz labdanum wiążą kompozycję ze skórą, pozwalając jej trwać, cichnąć i wracać, jak oddech kogoś, kto właśnie odszedł. Róża, zamknięta w tle, nie gra pierwszych skrzypiec, ale jest tam, milcząca, dojrzała, jak wspomnienie zakochania. 

To perfumy dla tych, którzy nie boją się wspomnienia na skórze, którego nie zmyje nawet ocean...

Sex And The Sea ekstrakt perfum spray - Image 2

Szczegóły i wykonanie

Każdy szczegół został starannie przemyślany, aby zapewnić Ci idealny produkt.

Sex And The Sea ekstrakt perfum spray - Image 3

Szczegóły i wykonanie

Każdy szczegół został starannie przemyślany, aby zapewnić Ci idealny produkt.

Description

Sex and the Sea to nie wakacyjna pocztówka, ale aromat pełen niedopowiedzeń, jak historia, która wydarzyła się na brzegu, tuż przed zmierzchem i zostawiła ślad nie tylko w pamięci, ale i pod skórą. Francesca Bianchi stworzyła zapach wspomnień i marzeń. 

Kokos i ananas tworzą atmosferę wilgotnego, tropikalnego zmierzchu – słodką, ale daleką od niewinności. Nad wszystkim unosi się ambra, która jest gęsta, niemal lepka, wypełniająca powietrze namiętnością i tajemnicą. Wśród ciepłych nut migocze mimoza, która nadaje kompozycji miękkości, lecz natychmiast kontrastuje z nieśmiertelnikiem, suchym, słonecznym, przywołującym na myśl popołudnie na rozgrzanym piasku. Cywet wprowadza cielesność – dziką, intymną, niezwykle bliską. A potem pojawia się pudrowy, kremowy irys. Wanilia łagodzi, mirra i benzoes dodają głębi, tajemnicy i duchowej drapieżności. Sandałowiec oraz labdanum wiążą kompozycję ze skórą, pozwalając jej trwać, cichnąć i wracać, jak oddech kogoś, kto właśnie odszedł. Róża, zamknięta w tle, nie gra pierwszych skrzypiec, ale jest tam, milcząca, dojrzała, jak wspomnienie zakochania. 

To perfumy dla tych, którzy nie boją się wspomnienia na skórze, którego nie zmyje nawet ocean...